CIEKAWOSTKI DENTYSTYCZNE


Krótka historia pasty do zębów


pasta

Już 5 tys. lat p.n.e Egipcjanie wytwarzali proszek do czyszczenia zębów. Używali do tego celu dokładnie wymieszanych sproszkowanych kopyt bydlęcych, ziół Myrrh, rozdrobnionych skorupek jaj oraz pumeksu. Nie brzmi zbyt zachęcająco, jednak jak na ówczesne czasy, mikstura była bardzo skuteczna. Nie istniały jeszcze szczoteczki, jakie znamy z naszych czasów, a na pojawienie się patyczków do nakładania czyściwa do zębów należało poczekać jeszcze kilka tysięcy lat.
O higienę jamy ustnej dbali także starożytni Rzymianie, Grecy oraz mieszkańcy legendarnych Pompejów. Ci ostatni mieli zorganizowaną opiekę dentystyczną, włączając protetykę i stomatologię estetyczną. Chociaż materiały oraz technika były nieporównywalne z dzisiejszymi możliwościami, to Imperium Rzymskiemu zawdzięczamy instrument do ekstrakcji oraz złoty drut do podtrzymywania sztucznych zębów. Równolegle, w innym zakątku świata, doskonałe efekty w dziedzinie stomatologii osiągała również chińska akupunktura.
Kolejne skuteczne próby nad udoskonaleniem proszków czyszczących do zębów prowadzili Persowie. Ostrzegali przed używaniem substancji nadmiernie ścierających szkliwo. Zalecali stosowanie proszku z rogów jelenia, skorupek ślimaków i ostryg oraz gipsu. Doceniali również potrzebę likwidacji nieprzyjemnego zapachu z ust oraz łagodzenia podrażnień błony śluzowej i dziąseł. W tym celu mieszanki czyszczące wzbogacano indyjskimi ziołami zapachowymi oraz miodem, a dodatki z minerałów i kwarcu odpowiadały za wzbogacanie budulca zębów.
Pierwowzór klasycznej pasty do zębów pojawił się w IX w Wielkiej Brytanii. Zawierała glicerynę łagodzącą smak preparatu, z kolei boraks zapewniał właściwości pieniące. Równocześnie opracowano pierwsze szczoteczki do zębów, które wraz z pastą dostępne były wyłącznie dla ludzi zamożnych. Alternatywą dla biedniejszych pozostawały w dalszym ciągu mieszanki proszkowe.
Przełomowym momentem było w 1873 r. wyprodukowanie aromatycznej pasty przez skądinąd znaną amerykańską firmę Colgate. Colgate Dental Cream pakowana w słoiczki i bardziej poręczne metalowe tubki, z dużą zawartością zwykłego mydła (które zastąpiono składnikami syntetycznymi dopiero po II wojnie światowej), zawładnęła wówczas rynkiem. Późniejsze wzbogacanie istniejącego już produktu w związki fluoru, dobroczynnie wpłynęło na poprawę witalności zębów oraz wydatne zmniejszenie podatności na próchnicę.
Obecnie niektóre pasty do zębów po wyciśnięciu z tubki zawierają więcej niż jeden kolor. Początkowo był to chwyt reklamowy stosowany przez producentów, jednak takie rozwiązanie ma również swoje zalety, ponieważ można wówczas użyć w paście większą ilość czynnych składników, których nie dałoby się umieścić razem z uwagi na możliwość reakcji chemicznej pomiędzy nimi. W takim przypadku, tubka pasty do zębów jest tak skonstruowana, że jej wnętrze posiada swoiste pojemniki oddzielone od siebie. Mieszanie pasty następuje dopiero przy jej wyciskaniu.
Dzisiejsze pasty do zębów oprócz szeregu składników zapachowych i smakowych, zawierają środki wybielające oraz składniki niwelujące i zapobiegające odkładaniu się kamienia nazębnego. Pamiętajmy jednak, że pomimo pozornego braku zagrożenia, nieodpowiedni dobór i nadużywanie pasty, może prowadzić do nadwrażliwości zębów i chorób dziąseł, dlatego konsultacje ze stomatologiem są niezbędne!

Źródła: materiały własne, Gazeta Lekarska, Wikipedia



Jak to było ze szczoteczką do zębów


szczoteczki

Podobnie jak pasta, również szczoteczka do zębów jest wynalazkiem leciwym, aczkolwiek w klasycznej i wszystkim znanej postaci, stosunkowo młodym.
Babilończycy ponad 5500 lat temu używali świeżo zerwanej gałązki, rozgryzionej na końcu i tworzącej rodzaj pędzelka. Takiej szczoteczki używają do dziś niektóre rdzenne plemiona zamieszkujące kontynent afrykański.
Użytkownikami tego typu szczoteczek wykonywanych z gałązek aromatycznych drzew o właściwościach bakteriobójczych i odświeżających, byli Chińczycy w 1600 r. p.n.e. Dopiero w 1780 r., Anglik William Addis, stworzył szczoteczkę o rękojeści z kości bydlęcych i włosiu ze szczeciny świńskiej. Następcy udoskonalili ten projekt mocując włosie za pomocą drucików w specjalnie wywierconych dziurkach w trzonku szczoteczki. Tak opatentowaną w 1850 r. szczoteczkę do zębów zaczęto produkować i sprzedawać na masową skalę w 1885 r. w USA. Ówcześni użytkownicy borykali się z szeregiem problemów. Fakt długiego schnięcia naturalnego włosia szczoteczki oraz wypadanie pojedynczych włosków, na pewno nie przemawiał na korzyść patentu z 1850 r. Poza tym szczecina zawierała spore ilości bakterii, nie wpływających za dobrze na higienę jamy ustnej. Pomimo tych wad, szczoteczki były bardzo popularne zarówno w USA, Europie i Japonii.
Umieszczenie włosia w kilku rzędach profilowanej główki oraz zastąpienie materiałów naturalnych tworzywami sztucznymi, szczególnie szczeciny nylonem w 1938, poprawiło trwałość, wygodę w używaniu oraz utrzymanie czystości szczoteczki do zębów. Kiedy trzonki i włosie zaczęły przybierać różne kolory tęczy, popularność szczoteczek gwałtownie rosła.
Obecnie szczoteczki do zębów mają rozmaite kolory i kształty, z wieloma wodotryskami, w stylu grające główki i świecące trzonki. Wszystko po to, aby zachęcić do używania, czy raczej do kupowania produktu, który wbrew pozorom spełnia wiele funkcji, czyszcząc zęby z resztek jedzenia i pomagając w utrzymywaniu prawidłowej higieny dziąseł i jamy ustnej.

szczoteczka elektryczna Nie sposób nie wspomnieć o szczoteczkach elektrycznych. Pierwsze z nich pojawiły się w 1939 r., ale do produkcji seryjnej weszły dopiero w 1960 r. Kiedy w 1961 r. General Electric zastosował bezprzewodowe ładowanie w szczoteczkach, których główka wykonywała ruchy posuwisto-zwrotne, zrewolucjonizował ten sektor rynku. Zastosowanie w szczoteczkach główki obrotowej w 1987 r., z późniejszą obrotowo-pulsacyjną, przypieczętowało ostateczny sukces. Obecnie, szczoteczki elektryczne wykonują nawet kilkadziesiąt tysięcy ruchów obrotowo-zwrotnych na minutę, a w niektórych modelach dodatkowo ruchy pulsacyjne. Najskuteczniejsze są szczoteczki elektryczne wykonujące złożone ruchy. Wówczas fala dociera nawet pod dziąsła, gdzie zwykła szczoteczka nie sięga. Dodatkowo, szczoteczki elektryczne posiadają czasomierze kontrolujące prawidłowy czas szczotkowania oraz sensory ostrzegające przed nadmiernym naciskiem włosia. Oczywiście najnowsza technologia pociąga za sobą odpowiednią cenę. Na szczęście ceny szczoteczek, a w zasadzie urządzeń do czyszczenia jamy ustnej, zawierające, np. irygatory do czyszczenia przerw międzyzębowych i masażu dziąseł, kosztują coraz mniej, stając się dostępnymi dla zwykłego użytkownika.
A wszystko zaczęło się od zwykłej gałązki rozgryzionej na końcu...



Źródła: materiały własne, Monitor, Wikipedia, Pacjenci Dentonet

Kilka słów o implantach zębowych

Zęby dla większości ludzi stanowią nieodłączny element jego osobowości, decydują o dobrym samopoczuciu i pewności siebie. Nie mówiąc o tym, że zdrowe zęby pozwalają prawidłowo przeżuwać pokarmy i mają bezpośredni wpływ na zdrowie całego organizmu, umożliwiają prawidłowe wysławianie się i pozwalają na szeroki uśmiech dając poczucie komfortu.
Niestety wiele czynników takich jak: naturalne procesy starzenia, choroby czy wypadki, powodują, przykre, często bolesne i jakże uciążliwe w skutkach ubytki w uzębieniu.
Całkowicie uzasadnioną wówczas decyzją wydaje się uzupełnienie brakujących zębów z wykorzystaniem wielu rozwiązań w tej dziedzinie. Jedną z nowoczesnych i skutecznych, ale kosztownych metod naprawienia „garnituru uzębienia” są implanty, stosowane w stomatologii od ... bardzo dawna.
Potrzebę posiadania uzębienia doceniali już ludzie pierwotni. Zęby pozwalały przetrwać w trudnych warunkach, dawały poczucie siły, zdrowia i odwagi, a często stawały się bronią w walkach.
Jak łatwo przypuszczać, już starożytni doceniali możliwość uzupełnienia ubytków zębowych za pomocą dostępnych ówcześnie metod i materiałów. Majowie w VII w. p.n.e. z wielką zręcznością i skutecznością zastępowali siekacze muszlami w kształcie zębów. Z kolei Egipcjanie już w IV w. p.n.e. jako implanty wykorzystywali rzeźbioną kość słoniową lub drewno, a zamożniejsi mieszkańcy pozyskiwali zęby od niewolników lub ubogiej ludności (w sposób nie zawsze zgodny z literą prawa), ale także zęby kozłów małp i psów. „Operacja wszczepienia” polegała najczęściej, o zgrozo, na wbijaniu młotkiem bez znieczulenia (może przy niewielkim odurzeniu alkoholowym) takiego implantu w kości szczęki lub żuchwy. Długotrwałych i pozytywnych skutków tegoż zabiegu, próżno oczekiwać u większości starożytnych pacjentów.
Poniższy rysunek przedstawia prawdopodobnie najstarszy implant z Europy Zachodniej z epoki żelaza:

najstarszy implant

Lepsze rezultaty w implantologii osiągali w ok.. 450 r. p.n.e. Etruskowie, stosując złote umocowania brakujących zębów:

implanty Etrusków

Pierwszego starożytnego opracowania stomatologicznego dokonał Archigenes, które było podstawą teoretyczną do późniejszych zabiegów dentystycznych, wykonywanych przez cyrulików. Był to jednak duży krok w kierunku ujednolicenia wiedzy dentystycznej starożytnego świata.
Nowsza historia implantologii ma wzmianki w XI w. za sprawą Albucasisa – nadwornego lekarza kalifa w Kordobie. Zastępował on brakujące zęby ludzkie rzeźbionymi implantami z kości wołu.
Bardziej nowoczesne metody stosował w 1647 r. Dupont – dentysta Ludwika XIII, używając do remplantacji powtórnie tych samych zębów. Pierwszy podręcznik stomatologiczny o implantacji za pomocą zębów psów, owiec i pawianów wyszedł w 1685 r. spod ręki Charlesa Allena. Gdy w 1728 r. Pierre Fauchard – ojciec nowożytnej dentystyki, opublikował dzieło „Le Chirurgien Denstist” na temat rozdzielenia nauki o leczeniu zębów od klasycznej chirurgii, bardzo popularne wśród zamożniejszej części społeczeństwa było kupowanie i wstawianie sobie zębów od biedniejszych ludzi (dla biedaków sprzedawanie własnych zębów było często jedynym źródłem utrzymania). Nader często dochodziło do powikłań, na skutek mechanizmów obronnych organizmu dochodziło do infekcji i implant był odrzucany.
Pierwszy nowoczesny implant wykonano w 1809r. z 18-karatowego złota, który wprowadzono do świeżego zębodołu po usuniętym zębie. Największy postęp w dziedzinie implantologii dokonał się w XX w. za sprawą dentystów, którzy w prywatnych gabinetach, wyłącznie z własnych funduszy, eksperymentowali z różnymi materiałami i metodami tworzenia implantów zębowych. Zarówno pasmo pierwszych porażek (1937r. i 1941r. – podokostnowe implanty szkieletowe) jak i sukcesów (1947r. i 1962r. – wewnątrzkostne implanty igłowe z tantalu i z gwintem z tytanu) przyczyniło się do późniejszego wykonywania implantów nie tylko w prywatnej praktyce, ale również w klinikach uniwersyteckich.
budowa implantu

Implanty najczęściej wykonywane są z dwutlenku tytanu – materiału biozgodnego o zwiększonej trwałości, tantalu lub aluminium. Zdarzają się jednak coraz częściej uczulenia wśród pacjentów na tytan. W związku z tym najnowsza implantologia wychodząc naprzeciw oczekiwaniom pacjentów proponuje implanty z tlenku cyrkonu (ceramiczne). W odróżnieniu od implantów tytanowych, są koloru białego (nie prześwitują przez tkanki dziąseł) i najczęściej nie powodują uczuleń, a ryzyko odrzucenia przeszczepu jest minimalne.

Źródła: materiały własne, estheticon, impl, pshs, kopalnia wiedzy
Kolejne ciekawe informacje już wkrótce...

powrót do strony głównej

Ciekawostki

Specjalne podziekowania dla twórców internetowego kursu html (Kurs HTML).